Pasterze mili, coście widzieli?
Widzieliście maleńkiego,
Jezusa narodzonego,
Syna Bożego, Syna Bożego.
Co za pałac miał, gdzie gospodą stał?
Szopa bydłu przyzwoita,
I to jeszcze źle pokryta,
Pałacem była, pałacem była.
Jakie łóżeczko, miał Paniąteczko?
Marmur twardy, żłób kamienny,
Na tym depozyt zbawienny,
Spoczywał łożu, spoczywał łożu.
Co za obicie miało to Dziecię?
Wisząc spod strzech pajęczyna,
Boga i Maryi Syna,
Obiciem była, obiciem była.
Czy toń spokojna, czy huczą fale,
Gdy Ty Twe dzieci w Swej opiece masz.
Wznosimy modły, dziś ku Twej chwale,
Boś Ty nam tarczą, Boże Ojcze nasz!
|
|
Oj, maluśki, maluśki, maluśki jako rękawiczka,
alboli też jakoby, kawałeczek smyczka. La....
Czy nie lepiej by Tobie, by Tobie siedzieć było w niebie,
wszak Twój Tatuś kochany, kochany nie wyganiał Ciebie. La...
Tam Ci zawsze służyły, służyły prześliczne Anioły,
a tu leżysz sam jeden, sam jeden jako palec goły. La...
Tam kukiełki jadałeś, jadałeś z czarnuszką i miodem,
tu się tylko pożywisz, pożywisz samym tylko głodem. La...
Tam se w niebie spijałeś, spijałeś słodkie małmazyje,
tu się Twoja gębusia, gębusia gorzkich łez napije. La...
Tam to miałeś posłanie, posłanie i miękkie piernatki,
tutaj na to nie stanie, nie stanie Twej kochanej Matki. La...
Tam w niebiosach wygody, wygody, a tu bieda wszędzie
jak Ci teraz dokucza, dokucza, to i potem będzie. La...
A powiedzże, mój Panie, mój Panie, co się też to stało,
że się Tobie na ten świat, na ten świat przychodzić zachciało. La...
Gdybym ja tam jako Ty, jako Ty tak królował sobie,
nie chciałbym ja przenigdy, przenigdy w tym spoczywać żłobie. La...
Albo się więc, mój Panie, mój Panie, wróć do swej krainy,
albo pozwól się zanieść, się zanieść do naszej chałpiny. La...
Cóż Ci oddam, mój Panie, mój Panie, chyba me piosneczki,
alboli też te moje, te moje lipowe skrzypeczki. La...
|
|
|